W koszyku: 0 produktów
Suma: 0,00 PLN
Menu

Wyszukiwarka:
Strona główna » Wystawy » Janusz BĘBEN. Malarstwo.
Janusz BĘBEN. Malarstwo.
Ur. 1961 r. w Leżajsku. Studia w latach 1980-1986 w Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych na Wydziale Malarstwa. Dyplom z wyróżnieniem w Pracowni Malarstwa i Malarstwa w Architekturze, pod kierunkiem profesor Janiny Kraupe-Świderskiej w roku 1987. Pierwsza nagroda i stypendium za najlepszą pracę dyplomową Wyższych Szkół Artystycznych, Warszawa - Zachęta, 1988 r. W latach 1986-1998 pracownik naukowy ASP w Krakowie, na Wydziale Malarstwa, w Katedrze Malarstwa i Rysunku, oraz Malarstwa w Architekturze i Urbanistyce u profesor Janiny Kraupe-Świderskiej, później w Katedrze Rysunku.
Do roku 2000 mieszkał i pracował w Krakowie, biorąc udział w życiu kulturalnym miasta, prezentując swoje prace na wystawach indywidualnych i zbiorowych. Rok 2000 przyniósł decyzję o zmianie dotychczasowego miejsca zamieszkania i przeniesieniu się w malownicze góry Beskidu Sądeckiego. Efekty tej pracy można było oglądać w Krakowie w 2004 r. i ponownie po dwóch latach, w grudniu 2006, na indywidualnej wystawie malarstwa w Galerii Pod Rejentem.

WYSTAWY INDYWIDUALNE:

1987 – Galeria ASP, Kraków
1992 – Galeria „Inny Świat“, Kraków
2004 – Galeria Pod Rejentem, Kraków
2006 – Galeria MBWA, Krynica
2006 – Galeria MBWA, „U Jaksy“, Miechów
2006 – Galeria Pod Rejentem, Kraków

WAŻNIEJSZE WYSTAWY ZBIOROWE:

1988 – „Dyplom 87“, Galeria „Zachęta“, Warszawa. I nagroda w kategorii malarstwa
1989 – Polskie Malarstwo Współczesne, Darmstadt, Niemcy
1989 – Wystawa zbiorowa „Dialog“, Norymberga, Niemcy
1990 – „Nowa sztuka w Pałacu“, TPSP, Kraków
1991 – „Dotyk“, wystawa zbiorowa (ikonografia lat 80.), TPSP-BWA, Kraków
1991 – Wystawa zbiorowa „Szara kamienica - Obrazy i obiekty“, Szara kamienica, Kraków
1992 – Wystawa zbiorowa „Pedagodzy Wydziału Malarstwa i Rzeźby“, BWA, Kraków
1992 – Art Contemporain Polonais - Toulon, Francja
1992 – Consument Art, Norymberga, Niemcy
1993 – Janusz Bęben, Ewa Bajek - Wystawa malarstwa, Paryż, Francja
1994/95 – Wystawa zbiorowa „Sensibilité Cracovienne“, Languedoc-Roussillon, Francja
1997 – Tamara Berdowska, Janusz Bęben, Leszek Oprządek -
           „Obiekty przestrzenne i gwasze“, Galeria Pryzmat ZPAP, Kraków
1998 – Wystawa malarstwa - Instytut Polski, Paryż, Francja
1998 – 180 lat ASP w Krakowie - Pałac Sztuki, Kraków

NAGRODY, STYPENDIA:

Nagroda za działalność dydaktyczną Rektora ASP, profesora Jana Szancenbacha, Medal oraz Stypendium Miasta Krakowa w dziedzinie kultury za rok 1988, Stypendium Ministra Kultury i Sztuki – 1989 r.


Zgromadzone na wystawie prace, powstały w okresie ostatnich 2-3 lat, choć zdarzyło się, że nie potrafiłem oprzeć się chęci dołączenia kilku prac z lat 90.
Ostatnie prace, to w przeważającej części oleje na płótnie i zestaw małych form – obrazów na papierze wykonanych w technice pastelu olejnego, tempery jajowej i gwaszu.
Muszę przyznać, że od pewnego czasu te niewielkie formatowo prace stały się chyba najbardziej ulubioną formą wypowiedzi malarskiej i w znacznym stopniu zaczęły dominować nad resztą, okazując się trudną techniką, ze względu na bardzo ograniczoną formatem powierzchnię obrazu, ale jednocześnie dającą mi wiele zadowolenia i satysfakcji z wykonywanej pracy.
Motywy pejzażu, wnętrza, czasem martwej natury, pojawiają się głównie w obrazach lat ostatnich. Są nieprzerwanie od lat tematem niezmiennym – ciągła obserwacja natury jest dla mnie nieustającym źródłem inspiracji i pomocną dłonią, wyciągniętą wciąż w moim kierunku. Nie ulegając pokusom powrotu do malarstwa okresu początkowego z lat 80/90, bądź też realizacji zamkniętych już cyklów, postanowiłem pokazać tu prace, które są naturalnym, dalszym etapem w rozwoju artystycznym, dają aktualny obraz stanu ducha i świadomości. Jednakże bolesnym staje się sytuacja, kiedy nie można powrócić do sprawdzonych rozwiązań, gdzie wcześniej, duża siła intuicji dominowała nad świadomością, a realizacja obrazu, praca nad nim, była łatwa, miła i przyjemna.
Gorzej, gdy siła intuicji maleje z wiekiem, a doświadczenie i świadomość nie pozwalają wciąż na zakończenie pracy nad obrazem – sytuacja taka staje się mniej komfortowa, a praca przy sztalugach już nie tak łatwa, ale jednak wciąż przyjemna.
Obrazy te niejednokrotnie są przemalowywane przez ostatnie lata, często na ich odwrocie widnieją kolejne daty ich powstawania, ciągle ten sam temat obrazu i jego kolejne warstwy i zmiany.
Wciąż przemalowywane przeze mnie obrazy, tak jak w przypadku prezentowanych pejzaży są dla mnie wersją ostateczną, są kwintesencją pracy nad poszczególnymi tematami. Motywy prac, zawsze czerpię z natury, często są to zwykłe na pozór, codzienne sytuacje z najbliższego mi otoczenia: pejzaż z Doliny Popradu, zwykły dzień nad Lipową.
To tylko raz zauważony motyw, stający się przyczynkiem do powstania pracy, który w procesie tworzenia, staje się co raz bardziej odległy od natury, a zbliżający się do – wspomnienia. Taką właśnie nosi nazwę cykl prac poświęcony pejzażowi Suchej Góry – „wspomnienie”. Wspomnienie jej kolorytu, zdarzenia, różowej chmury, zjawiska z nad Popradu – wspomnienia, które wydaje się odciskają głębszy ślad w umyśle, niż na pozór zwykłe, codzienne zjawiska przyrody: zachodzące słońce nad pobliską górą, wieczorny, rozgrzany, letni dzień, czy bukowy las i wzgórza za Popradem w chłodny jesienny ciemny wieczór – to wszystko już było! – pozostały WSPOMNIENIA.
Lubię te obrazy!

Często maluję obrazy na niewielkich skrawkach papieru, zwykle pastelami – nazywam je notatkami. Tak więc, powstał dość pokaźny zbiór tych niewielkich prac, zebrany w cykl „notatki z pejzażu”. Pokazuję w nim zaobserwowane zjawiska zauważone w codziennych wędrówkach po okolicy, stąd ich tytuły: Bogusza, Florynka 4, w Królowej Górnej, W drodze do…, jak gdyby zwykłe sprawy codzienne, zauważony ciekawy motyw, który utkwi w pamięci i po powrocie, nieraz nawet po długim okresie, jest powodem do przeniesienia wrażeń w sposób szybki. Powstają te małe prace w sposób błyskawiczny, udaje się „trafić” bez wielu zmian, przemalowań, bez szukania zbędnych długotrwałych rozwiązań w kompozycji, bez budowania wyszukanych zestawień barwnych. One po prostu powstają same.

Janusz Bęben wrzesień 2006
Zdjecia z wystawy
Wystawcy
Pod Rejentem