W koszyku: 0 produktów
Suma: 0,00 PLN
Menu

Wyszukiwarka:
Strona główna » Wystawy » Wystawy archiwalne » 2000 » Janina Kraupe. Grafiki monotypie, lata 40. i 50.
Janina Kraupe. Grafiki monotypie, lata 40. i 50.

Janina Kraupe. Urodzona w 1921 w Sosnowcu. Studia artystyczne rozpoczęła w 1938 roku w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie u P. Dadleza i K. Sichulskiego. Kontynuowała je w Kunstgewerbeschule w Krakowie w latach 1940-1942 u Fr. Pautscha. Uczestniczyła w konspiracyjnym teatrze T. Kantora. W 1945 roku podjęła dalsze studia w Akademii. Ukończyła je w 1948 roku jako uczennica malarstwa u E. Eibischa i W. Taranczewskiego – grafiki u K. Srzednickiego.
Twórczość w zakresie malarstwa sztalugowego i monumentalnego oraz grafiki. Profesor zwyczajny Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Od 1948 roku bierze udział w wystawach malarstwa i grafiki w kraju i za granicą. Stosuje metodę spontanicznego zapisu. Tworzy pace związane tematycznie z muzyką, poezją i magią. Od 1958 roku jest członkiem „Grupy Krakowskiej“.

 


Ważniejsze wystawy międzynarodowe:

1952, 1978     Wenecja – Biennale Sztuki
1965     Sao Paulo – VIII Biennale Sztuki
1966-2000     Kraków – Międzynarodowe Biennale Grafiki
1968     Tokio – VI Biennale Grafiki
1969-1984     Barcelona – Premi Dibuix Joan Miro
1972, 1974     Frechen – Biennale Grafiki
1974     Mentona – Biennale Sztuki, Festival Internationale 1989
1974-1991 Katowice – Intergrafia
1976     Fryburg – XYLON
1978, 1981, 1988     Wrocław – Międzynarodowe Triennale Rysunku
1981-2001     Mediolan – Grafica del Pomero
1985     Baden-Baden – Biennale Europejskiej Grafiki
1986     Turyn – Galeria „Il Segno“
1990     Senigallia, Muzeum Informacji
1991     Kraków – Międzynarodowe Triennale Grafiki
1992     Sewilla – Expo’92
1993     Kraków – SIAC – Pałac Sztuki
1994     Fe/Mail art – Senigallia; Katowice, Frechen – Intergrafia
1995     Fredrikstad – Norvegian International Print Triennale
1997     Kraków – Międzynarodowe Triennale; Katowice – Intergrafia

 


Ważniejsze wystawy indywidualne:

1961     Kraków – Salon TPSP
1964     Warszawa – Salon TPSP
1966     Kraków – Galeria Krzysztofory; Warszawa – Zachęta
1970     Rzeszów – Dom Sztuki
1975     Kraków – Galeria Krzysztofory
1977     Białystok – BWA
1980     Mediolan – Biblioteka Comunale
1981     Kraków – Galeria Krzysztofory
1985     Kraków – Galeria Krzysztofory
1986     Londyn – Royal Academy of Music; Warszawa – Opera Kameralna
1987     Łódź – BWA
1988     Poznań – BWA
1990     Kraków – Galeria Akademii Sztuk Pięknych
1993     Nałęczów – Galeria Jednego Obrazu
1994     Kraków – Nowohuckie Centrum Kultury; Kraków – Galeria „Artemis“
1996     Kraków – Galeria Jan Fejkiel; Kraków – Galerie: Piano Nobile i Krzysztofory (retrospektywa 50-lecie twórczości)
1997     Kraków – Galeria ZPAP Sukiennice
2000     Kraków – Galeria „Pod Rejentem“, „Nautilus“

 


Ważniejsze nagrody:

1951     III nagroda za malarstwo, II OWP – Warszawa
1968     Nagroda Specjalna, II Międzynarodowe Biennale Grafiki – Kraków
1975     I nagroda „Temat muzyczny w grafice“ – Kraków
1978     I nagroda, Ogólnopolska Wystawa Grafiki – Warszawa
1981     Medal „Amici del Pomero“ – Mediolan
1984     Nagroda I stopnia MKiS
1985     Nagroda Miasta Krakowa
1987     Nagroda fundowana, I Triennale Rysunku – Kalisz; Nagroda fundowana, Quadriennale Drzeworytu – Olsztyn
1989     Nagroda Sztuki polskiej, „Widzenie Malarskie“ – Kraków; Wyróżnienie XVII Premio Internazionale di Grafica del Pomero – Mediolan
1994     Medal „Amici del Pomero“ – Mediolan; Nagroda Wojewody Krakowskiego
1995,1996     Medal „Amici del Pomero“, XXIII i XXIV Premio Internazionale di Grafica del Pomero – Mediolan
1997 Nagroda Krakowskiego Okręgu ZPAP im. Witolda Wojtkiewicza; Nagroda Miasta Krakowa


Prace w zbiorach:

Muzea Narodowe w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Szczecinie; Muzeum Sztuki w Łodzi; Muzea w Bytomiu, Białymstoku, Bielsko-Białej, Bydgoszczy, Chorzowie, Chojnicach, Częstochowie, Elblągu, Gdańsku, Kaliszu, Kielcach, Olsztynie, Radomiu, Rzeszowie, Toruniu; Gabinet Rysunków Uniwersytetu Warszawskiego, Biblioteka Jagiellońska w Krakowie, Biblioteka Narodowa w Warszawie; Arts Council w Londynie, Muzeum Narodowe w Pradze, Muzeum Uffizi we Florencji, Kunstverein w Kassel i Bochum, Galeria Austriacka w Wiedniu,  Portland Art Museum w Oregon USA, Muzeum Informacji w Senigallia, Zbiory Vill’any w Zwickau, Albertinum w Dreśnie i Wiedniu, Muzeum Sztuki w Kilonii, Muzeum we Frankfurcie n/Odrą oraz w zbiorach prywatnych w Polsce i wielu krajach Europy, Ameryki, jak również w Japonii i Australii.


Na obecnej wystawie obejmującej czarno-białe grafiki z lat 1947 – 1949 i monotypie z lat 1952 – 1957 oraz serię barwnych monotypii z kilku następnych lat, rysuje się wyraźnie przełom, jaki nastąpił w mojej wrażliwości artystycznej i co za tym idzie, w samej metodzie pracy.
Przedwojenna Akademia Sztuk Pięknych kształciła studentów, opierając się na kilkusetletniej tradycji przekazywania umiejętności malarskich, zaczynając od opanowania rysunku; przede wszystkim było to analityczne studium aktu, pozę modela zmieniano co tydzień lub 2 tygodnie ale zwracano również uwagę na krótkie, kilkuminutowe szkice, mające uwrażliwić na zmienność formy ludzkiego ciała w czasie ruchu.
Bardzo lubiłam te zajęcia – odkrywały mi one fascynujące, czysto formalne zjawiska. Obserwowałam różne stopnie dynamizmu wewnętrznych osi ludzkiej postaci i wynikające stąd sylwety wciąż zaskakujące nowymi kształtami.

W okresie okupacji udało mi się obejrzeć książkę o Auguście Rodin z reprodukcjami jego rysunków – były to błyskawiczne notatki gwałtownych ruchów modelki – niespokojny kontur wypełniony miękką plamą akwareli, której zagęszczenia sugerowały dotykalną cielesność z modelunkiem pełnym światła. Jeżeli mam odszukać jakiś rodowód moich młodzieńczych grafik i czarno-białych monotypii, to należało by go upatrywać we wczesnym odkryciu efektów ruchu i zwróceniu szczególnej uwagi na rysunki Augusta Rodin.

Grafiki z lat 1947 – 1949 wykonywałam w Akademii Sztuk Pięknych u doc. Andrzeja Jurkiewicza, który uczył wtedy technik metalowych oraz u prof. Konrada Srzednickiego kierującego pracownią litografii. Był to bardzo miły okres w naszej Akademii – na Grafice pomoc była wyłącznie techniczna i nikt nie krytykował naszych zamierzeń artystycznych. Dzięki temu ówczesne grafiki mojego pokolenia nie nosiły jeszcze piętna tzw. Szkoły Krakowskiej a moje prace, jako „awangardowe“, mogły być eksponowane na „I Wystawie Sztuki Nowoczesnej“ w 1948 roku w „Pałacu Sztuki“, w Krakowie.

Modę na monotypie wprowadzili w Krakowie malarze, którzy w latach 1949 – 1952 wyjechali jako stypendyści do Paryża (wtedy artystycznej stolicy Europy) i podpatrzyli tę technikę, która w naszym biednym kraju, gdzie nie kupowano prac młodych artystów, pozwalała na szybkie i dość efektowne poszukiwania formalne na tanim materiale, jakim był papier i farby drukarskie.
Miałam już wtedy w mojej pracowni małą prasę drukarską i po krótkich próbach wykonywania monotypii na szkle, przeszłam do własnej techniki, używając płyt metalowych, które mogłam odbijać na prasie. W końcowym stadium monotypie te często przypominały akwatintę lub akwafortę.
Zajmowałam się wówczas takimi tematami jak astronomia; chodziłam na nocne obserwacje nieba do muzealnego już gmachu w Ogrodzie Botanicznym, gdzie odsłaniano małą część kopuły i pani Aldona lub pani Róża pozwalały mi przez wielką lunetę spojrzeć na zimny pejzaż księżyca lub pierścień Saturna. Brałam udział w ogromnym poruszeniu, jakie wśród naszych astronomów panowało w czasie koniunkcji dwóch planet. Uruchomiono wtedy najstarsze lunety, ustawiając je na tarasie obserwatorium.
Poza studiami różnych akcesoriów astronomicznych, w czasie tym powstało wiele portretów Mikołaja Kopernika i Giordana Bruno.
Następnym tematem, który mnie zaabsorbował, było macierzyństwo i rodzina (w 1951 roku urodziłam syna) – pracowałam nad wersjami o różnych stopniach ekspresji i różnych założeniach kompozycyjnych.
Do dynamicznych motywów należała również seria „Dedal i Ikar“, „Walka Jakuba z Aniołem“ i spotkań Puszkina z sześcioskrzydłym Cherubinem. Natomiast początek moich zainteresowań filozofią ezoteryczną i jej symboliką zaznaczył się pierwszą wersją „Metamorfoz“ w edycji czarno-białej.
Okres ten kończy duża seria prac na temat poematu „Niobe“ K.I. Gałczyńskiego. W końcu roku 1956, po moim kilkumiesięcznym pobycie w Paryżu i radykalnej już zmianie zainteresowań artystycznych, dostałam zamówienie na wykonanie 16. ilustracji do „Niobe“, które miały być w tym wydaniu równie ważne jak sam poemat. Poświęciłam wiele tygodni na różne wersje, z których w końcu wybrałam dobrze spójny zestaw. Książkę wydano w dziesięciotysięcznym nakładzie w 1957 roku. Część monotypii z cyklu „Niobe“ była eksponowana na wystawach sztuki polskiej za granicą.

Był to finał moich możliwości w tonacji czarno-białej; równolegle do „Niobe“ tworzyłam już prace o wielobarwnej strukturze, zainspirowane „kolorystycznym szokiem“, jakim stały się dla mnie zbiory impresjonistów i fowistów, poznanie dużej kolekcji akwarel Pawła Klee oraz nowe zjawiska tego czasu jak Volss i Mathieu. Oglądałam również wiele kolorowych grafik w dużych nakładach. W Paryżu znana już była technika serigrafii i można było przywieźć do Polski odpowiednie farby, zrezygnowałam jednak z nakładów nie wierząc w możliwości sprzedania odbitek i zajęłam się znowu monotypią, tym razem barwną, co stało się wielką przygodą  prowadzącą wprost do odnowienia mojego warsztatu malarskiego.
Obrazy olejne i w technice mieszanej (tempera, suche pigmenty itp.) mogły powstać jedynie po uprzednich eksperymentach umożliwiających szybkość i spontaniczność działania. Wykorzystałam wtedy również moje doświadczenia z automatycznym rysunkiem, które podjęłam już w latach 1946 – 1947 i szczególnie późniejsze z zapisami barwnymi do muzyki, które prowadziłam stale od 1953 roku.

Wracając do moich prac z tak odległego okresu, jestem zadowolona, że na obecnej wystawie raz jeszcze mogę prześledzić drogę jaką przebyłam od epoki czarno-białej do pełnej barw – łączy je jednak pewien wspólny dynamizm i spontaniczność.
W rozwój twórczy wmontowane są różnorodne wątki reprezentujące naszą skomplikowaną psyche. Kreatywna siła domaga się urzeczywistnienia różnych warstw i pokładów duszy, najczęściej jeszcze nieuświadomionych.
Spontaniczność artysty i dłuższa praca nad pewnym określonym obszarem prowadzi do projekcji treści wewnętrznych, do uzewnętrznienia ich i nadania im formy, która bywa często nie zamierzona, nie przewidziana i zaskakująca autora.
Poznanie naszej duchowej struktury następuje poprzez akt kreacji, w którym uczestniczą również wspólne zasoby doświadczenia artystycznego nie tylko naszego najbliższego kręgu kulturowego.
Moje doświadczenia doprowadziły do uświadomienia sobie synkretycznych źródeł własnej twórczości i myślę, że jest to objaw charakterystyczny również dla całej sztuki kończącej się dwutysięcznej ery.

Kraków wrzesień 2000     
Janina Kraupe

Zdjecia z wystawy
Wystawcy
Nautilus. Galeria i Dom AukcyjnyPod Rejentem